Pasterz z Izabelina

Gołębnik

Ksiądz Fedorowicz mówił, że Boga może ukochać tylko człowiek ubogi i wolny. Nie bez powodu patronem parafii, którą zakładał został św. Franciszek. Pierwszy proboszcz Parafii św. Franciszka z Asyżu w Izabelinie tak jak mówił, tak i żył… Całe mieszkanie proboszcza stanowiło maleńkie pomieszczenie na piętrze, za ścianą ołtarzową, o powierzchni 5 m kw. Pokoik zwany był „gołębnikiem”. Łazienka była w nim tak mała, że brat ks. Fedorowicza – ks. Tadeusz Fedorowicz żartował, że Ali to chyba w ogóle się nie myje. A on śmiał się,

Czytaj dalej…Gołębnik

Miejsce spoczynku

Miejscowy cmentarz usytuowany jest bezpośrednio przy terenie Parafii św. Franciszka z Asyżu w Izabelinie. Można do niego dojść ul. Ks. Aleksandra Fedorowicza oraz boczną drogą, terenem parafialnym. Pierwszy proboszcz Parafii św. Franciszka z Asyżu zmarł w opinii świętości we czwartek, 15 lipca 1965 r. żegnany przez tłumnie odwiedzających go do samego końca wiernych. Pochowany został na izabelińskim cmentarzu w sobotę 17 lipca. Pomimo ulewnego deszczu wierni tłumnie przyszli odprowadzić do grobu ciało ukochanego Ojca. Zgodnie z Jego wolą – na

Czytaj dalej…Miejsce spoczynku

Parafia św. Franciszka

    Historia Parafii św. Franciszka z Asyżu w Izabelinie, wsi położonej na skraju Puszczy Kampinoskiej, rozpoczęła się 70 lat temu z inicjatywy Prymasa Tysiąclecia – ks. kard. Stefana Wyszyńskiego.  Choć trudno w kilkunastu zdaniach przytoczyć historię tego szczególnego miejsca warto sięgnąć do jej początków. Kardynał widział potrzebę utworzenia parafii na skraju Puszczy. Funkcję kościoła pełniła wówczas kaplica w Laskach. Proboszczem został ks. Aleksander Fedorowicz, który wcześniej posługiwał w Laskach u boku ks. Władysława Korniłowicza, kierownika duchowego Dzieła Niewidomych w Laskach

Czytaj dalej…Parafia św. Franciszka

Modlitwa o beatyfikację

Modlitwa o beatyfikację księdza Aleksandra Fedorowicza, proboszcza w Izabelinie (1914–1965)

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, Ty w swojej przedziwnej opatrzności wciąż obdarzasz Kościół nowymi świadkami Twojej miłości. Wychwalamy Cię za to, że dałeś nam niestrudzonego kapłana Aleksandra Fedorowicza. Boże, Ty wiesz, jak ks. Aleksander całym sercem dawał o Tobie radosne świadectwo, także w uporczywej ciężkiej chorobie, powtarzając często słowa: „Bóg jest Miłością”. Wejrzyj, Boże, na to, z jak wielką wiarą nauczał, że celem życia ludzkiego jest zjednoczenie z Tobą i że tylko ono jest trwałym fundamentem jedności między ludźmi. Pomnij, Boże, na to, że ks. Aleksander ożywiony Twoim Duchem wskazywał, iż Eucharystia jest centrum życia chrześcijańskiego, przez co przyczynił się do odnowy życia liturgicznego Kościoła w Polsce zgodnie z nauczaniem Soboru Watykańskiego II.

Spraw, Boże, aby został on wyniesiony na ołtarze i mógł przez swoje wstawiennictwo umacniać Twoich kapłanów, a szczególnie proboszczów oraz ludzi dotkniętych cierpieniem, nieuleczalnie chorych, niewidomych i wszystkich, którzy za jego przyczyną będą się do Ciebie zwracać. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Pokornie Cię błagam, Boże, udziel mi za wstawiennictwem ks. Aleksandra Fedorowicza tej łaski, o którą teraz szczególnie proszę….

Za wiedzą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 03.12.2014/Nr3946/D/2014

Duchowe drogowskazy

BÓG JEST MIŁOŚCIĄ

(…) Jesteśmy posłani, to jakiś urząd w Kościele, to misja, musimy rozwinąć w pełni chrześcijaństwo w sobie i w ludziach. Przez Eucharystię – miłość w jedności z Chrystusem i z ludźmi – wszędzie. Nie może być dla nas obcych ludzi. Mamy być braćmi wszystkich: i tych, co dalecy od Boga i tych, co są bliscy. Być otwartym na każdego człowieka. A wszystko dla chwały Bożej! – mówił pierwszy proboszcz i budowniczy Parafii św. Franciszka z Asyżu w Izabelinie ks. Aleksander Fedorowicz.

Dla tego kapłana Boża miłość była fundamentem życia. O miłości najczęściej mówił w swoich homiliach, katechezach. Na głębi ewangelicznej miłości budował relacje z drugim Człowiekiem, którego szczerze kochał i tym samym zbliżał do Pana Boga i do Matki Przenajświętszej. To nie przypadek, że czytasz teraz te słowa. Być może niezwykły w swojej prostocie, uśmiechnięty i gorliwy proboszcz z Puszczy Kampinoskiej stanie się bliski także Twojemu sercu? Być może odnajdziesz w Nim swojego duchowego Przyjaciela?

Tego Ci życzymy Drogi Czytelniku!

Owocnej lektury i prowadzenia Ducha Świętego!