Ksiądz Fedorowicz mówił, że Boga może ukochać tylko człowiek ubogi i wolny. Nie bez powodu patronem parafii, którą zakładał został św. Franciszek. Pierwszy proboszcz Parafii św. Franciszka z Asyżu w Izabelinie tak jak mówił, tak i żył… Całe mieszkanie proboszcza stanowiło maleńkie pomieszczenie na piętrze, za ścianą ołtarzową, o powierzchni 5 m kw. Pokoik zwany był „gołębnikiem”. Łazienka była w nim tak mała, że brat ks. Fedorowicza – ks. Tadeusz Fedorowicz żartował, że Ali to chyba w ogóle się nie myje. A on śmiał się, że przynajmniej nie musi wstawać z krzesła, bo wszystko ma w zasięgu ręki. I choć od śmierci prostego Pasterza z Izabelina minęło ponad pół wieku „gołębnik” pozostał nietknięty. Będąc w Izabelinie wystarczy zajrzeć do znajdującej się na tyłach parafii zakrystii skąd kilkanaście wąskich, kręconych schodów poprowadzi nas do maleńkiego pokoiku. Można tu stanąć, rozejrzeć się, zadumać… by zrozumieć co w życiu jest najważniejsze.
Tekst i fot. Magdalena Kamińska







