Prymas Wyszyński

WSZYSTKO POSTAWIŁEM NA MARYJĘ

   Maryja wiecznie daje nam Boga. Świat musi tę prawdę widzieć, musi ją uznać i chcieć nią żyć. Nie ma innej drogi do Boga, jak tylko przez ręce Maryi. Bóg sam nie chce inaczej udzielać się światu, jak tylko z ramion Maryi – mówił Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, który swoje życie, całą duszpasterską posługę i Polskę powierzył Matce Przenajświętszej w jasnogórskim wizerunku.

Przyszły prymas urodził się 3 sierpnia 1901 r. w Zuzeli jako drugie dziecko Stanisława i Julianny Wyszyńskich. Tata Stefana był organistą, mama oddana rodzinie, zmarła w 1910 r.  Rodzice wyróżniali się wielką pobożnością. „Wiele razy znajdowałem Ojca, którego Bóg obdarzył głęboką religijnością i darem modlitwy przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Często jeździł na Jasną Górę, a moja Matka – do Ostrej Bramy. Te dwa obrazy wisiały w naszym domu” Po przeprowadzce do Andrzejowa, Stefan wraz z rodzeństwem uczęszczał do rosyjskojęzycznej szkoły. Ojciec, który ożenił się powtórnie, dbał jednak o naukę języka polskiego i podsuwał dzieciom lektury w ojczystym języku. Stefan Wyszyński w 1913 r. przystąpił do sakramentu bierzmowania. W parafii Andrzejowo dojrzała w chłopcu myśl o tym, aby pójść do seminarium do którego wstąpił w 1920 r. – W czasie pobytu w Seminarium Duchownym we Włocławku dwa nabożeństwa wzajemnie się uzupełniały: do Serca Pana Jezusa i do Matki Bożej Jasnogórskiej, której obraz był w bocznym ołtarzu. Wszystkie święta Matki Bożej obchodziłem z wielkim podniesieniem ducha – wspominał po latach. Z powodu komplikacji zdrowotnych święcenia przyjął kilka tygodni później niż inni – indywidualnie 3 sierpnia 1924 r. Dwa dni później odprawił Mszę prymicyjna na Jasnej Górze w Kaplicy Cudownego Obrazu. „Pojechałem na Jasną Górę, aby mieć Matkę, aby stanęła przy każdej mojej Mszy świętej, jak stanęła przy Chrystusie na Kalwarii”. Jesienią rozpoczął działalność jako wikariusz katedry Włocławskiej. Został też redaktorem dziennika „Słowo Kujawskie”. Podjął studia w zakresie prawa kanonicznego i nauk społeczno-ekonomicznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Podczas studiów pracował jako wicedyrektor konwiktu księży studentów oraz prowadził duszpasterstwo wśród akademików w Stowarzyszeniu Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie”. W tym czasie spotkał się z księdzem Władysławem Korniłowiczem, który stał się jego duchowym ojcem. „Nosiłem się z zamiarem wstąpienia do zakonu paulinów i poświęcenia się pracy wśród pielgrzymów. Ojciec Korniłowicz, mój kierownik duchowy, oświadczył mi, że to nie jest moja droga. Ale nie przestałem myśleć, że życie moje musi jednak iść drogą maryjną, jakkolwiek by płynęło.” W kolejnych latach młody kapłan prowadził m.in. Chrześcijański Uniwersytet Robotniczy, był dyrektorem Diecezjalnych Dzieł Misyjnych, podjął obowiązki promotora sprawiedliwości i obrońcy węzła małżeńskiego, a potem sędziego Sądu Biskupiego w Kurii Włocławskiej. Kierował Sodalicją Mariańską Ziemian Ziemi Kujawsko-Dobrzyńskiej. Prowadził pracę społeczno-oświatową w Chrześcijańskich Związkach Zawodowych. Zorganizował Katolicki Związek Młodzieży Robotniczej. Jego wielkie zaangażowanie społeczne zostało dostrzeżone i Kardynał August Hlond w 1937 r. mianował go członkiem rady społecznej przy Prymasie Polski.

W czasie wojny Stefan Wyszyński ledwie uniknął aresztowania przez gestapo. W latach 1940-1942 przebywał najpierw w Kozłówce pełniąc opiekę duchową nad grupą sióstr i niewidomych dzieci przesiedlonych z Lasek pod Warszawą, a następnie w Żułowie, by powrócić do Lasek pełniąc funkcję kapelana zakładu dla niewidomych. Podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem szpitala powstańczego, a także AK okręgu wojskowego Żoliborz pod pseudonimem „Radwan III”. Po wojnie powrócił do Włocławka, gdzie najpierw został mianowany rektorem Seminarium Duchownego, a następnie w 1946 r. biskupem lubelskim. Sakrę biskupią przyjął na Jasnej Górze 12 maja 1946 r., z rąk prymasa Augusta Hlonda. Jako dewizę przyjął hasło Soli Deo (Jedynemu Bogu). Dwa lata później, po śmierci kardynała Hlonda, został podniesiony do godności arcybiskupa metropolity warszawsko – gnieźnieńskiego, prymasa Polski, a w 1953 r. otrzymał kapelusz kardynalski. 14 lutego 1950 r. prymas Wyszyński, jako głowa polskiego Kościoła zawarł porozumienie z władzami PRL. Była to jedyna deklaracja prawna określająca sytuację Kościoła w Polsce. Władze komunistyczne jednak nie zamierzały dotrzymywać zobowiązań i wkrótce prymas został aresztowany. Przebywał w kolejnych miejscach odosobnienia: Rywałdzie Królewskim, Stoczku Warmińskim, Prudniku Śląskim oraz Komańczy. 8 grudnia 1953 r. Dokonał Aktu Osobistego Oddania się Matce Bożej.

„Święta Maryjo, Bogurodzico Dziewico, obieram sobie dzisiaj Ciebie za Panią, Orędowniczkę, Patronkę, Opiekunkę i Matkę moją. Postanawiam sobie mocno i przyrzekam, że Cię nigdy nie opuszczę, nie powiem i nie uczynię nic przeciwko Tobie. Nie pozwolę nigdy, aby inni cokolwiek czynili, co uwłaczałoby czci Twojej. Błagam Cię, przyjmij mnie na zawsze za sługę i dziecko swoje. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach duszy i ciała oraz w pracy kapłańskiej dla innych. Oddaję się Tobie, Maryjo, całkowicie w niewolę, a jako Twój niewolnik poświęcam Ci ciało i duszę moją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych uczynków moich, zarówno przeszłych jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga, w czasie i w wieczności. Pragnę przez Ciebie, z Tobą, w Tobie i dla Ciebie stać się niewolnikiem całkowitym Syna Twojego, któremu Ty, o Matko, oddaj mnie w niewolę, jak ja Tobie oddałem się w niewolę. Wszystko, cokolwiek czynić będę, przez Twoje Ręce Niepokalane, Pośredniczko łask wszelkich, oddaję ku chwale Trójcy Świętej – Soli Deo! Maryjo Jasnogórska, nie opuszczaj mnie w pracy codziennej i okaż swe czyste Oblicze w godzinę śmierci mojej. Amen.”

Podczas pobytu prymasa w Komańczy powstał tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego, pomyślanych jako odnowienie ślubów lwowskich Jana Kazimierza z czasów Potopu szwedzkiego. Po odzyskaniu wolności Prymas Stefan Wyszyński w latach 1957 – 1966 prowadził Wielką Nowennę, która miała przygotować naród na obchody Tysiąclecia Chrztu Polski. Nowenna zakończyła się 3 maja 1966 r. Aktem Oddania Narodu Matce Bożej za wolność Kościoła w Polsce i na świecie. Nowennie towarzyszyła peregrynacja po polskich parafiach kopii CUDOWNEGO OBRAZU MATKI BOSKIEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ.  Kardynał Wyszyński był też jednym z inicjatorów słynnego orędzia biskupów polskich i biskupów niemieckich, co spotkało się z ostrą reakcją władz komunistycznych. Pozostawał aktywnym uczestnikiem obrad Soboru Watykańskiego II, podczas którego złożył na ręce papieża Pawła VI memoriał Episkopatu Polski w sprawie ogłoszenia Maryi Matką Kościoła. Prośba ta została spełniona 21 listopada 1964 r.

Zmarł 28 maja 1981 w Warszawie, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, a jego ciało spoczęło w podziemiach katedry św. Jana w Warszawie. Beatyfikacja Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Matki Elżbiety Róży Czackiej odbyła się w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie 12 września 2021 r.

Nasz umiłowany Papież Polak Jan Paweł II podczas inauguracji swojego pontyfikatu, 22 października 1978 r. powiedział: Nie byłoby na stolicy tego Papieża – Polaka (…) gdyby nie było Twojej wiary nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, który jest związany z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem.   

Modlitwa o łaski za wstawiennictwem Prymasa Stefana Wyszyńskiego

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, Ty w swojej niewypowiedzianej dobroci powołujesz ciągle nowych apostołów, aby przybliżali światu Twoją Miłość. Bądź uwielbiony za to, że dałeś nam opatrznościowego Pasterza Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia. Boże, źródło wszelkiej świętości, spraw, prosimy Cię, aby Kościół zaliczył go do grona swoich świętych. Wejrzyj na jego heroiczną wiarę, całkowite oddanie się Tobie, na jego męstwo wobec przeciwności i prześladowań, które znosił dla imienia Twego. Pomnij, jak bardzo umiłował Kościół Twojego Syna, jak wiernie kochał Ojczyznę i każdego człowieka, broniąc jego godności  i praw, przebaczając wrogom, zło dobrem zwyciężając. Otocz chwałą wiernego Sługę Twojego Stefana Kardynała, który wszystko postawił na Maryję i Jej zawierzył bez granic, u Niej szukając pomocy w obronie wiary Chrystusowej i wolności Narodu. Ojcze nieskończenie dobry, uczyń go orędownikiem naszych spraw przed Tobą. Amen.

Pokornie Cię błagam Boże, udziel mi za wstawiennictwem Stefana Kardynała Wyszyńskiego, tej łaski, o którą Cię teraz szczególnie proszę…

 opr. Magdalena Kamińska