SKROMNY OJCIEC POSZUKUJĄCY BOGA

„Biada mi, gdybym Ewangelii nie przepowiadał” – mówił niczym św. Paweł ks. Władysław Korniłowicz – jedna z kluczowych postaci polskiego Kościoła pierwszej połowy XX w. Skromny kapłan – kierownik duchowy dzieła Lasek i ksiądz dzięki któremu wiele osób na nowo odnalazło prawdziwy sens swojego życia.
Władysław Korniłowicz urodził się 5 sierpnia 1884 r. w Warszawie, gdzie skończył szkołę i zgodnie z wolą – głównie swojego taty, wybitnego psychiatry – podjął studia przyrodnicze w Zurichu. Porzucił je jednak i wstąpił do Seminarium Duchownego w Warszawie, a następnie studiował filozofię i teologię we Fryburgu. Święcenia kapłańskie otrzymał 6.04.1912 r. w Krakowie z rąk ks. bpa Adama Sapiehy. Odcięty wojną od macierzystej archidiecezji warszawskiej został w latach 1914-1916 kapelanem Zakładu Jadwigi Zamoyskiej w Zakopanem, gdzie szczególną troską otaczał młodzież. Dwa lata później pracował już w stolicy jako wikariusz, archiwista i notariusz w Kurii Metropolitalnej. W 1918 r. poznał M. Elżbietę Czacką, a po śmierci pierwszego kierownika duchowego Zgromadzenia – ks. Krawieckiego (†1920) – podjął dalej misję angażując się w Dzieło. Wkrótce stał się kierownikiem duchowym, a następnie Ojcem całego „Dzieła Lasek”, skupiającego różne placówki opieki i szkolenia niewidomych, a także związane z nimi apostolstwo wobec ludzi poszukujących wiary. W latach 1922-1930 pracował przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim zajmując się formacją kapłanów. To właśnie wówczas na dobre rozpoczęła się przyjaźń Ojca z ks. Stefanem Wyszyńskim. – Wśród kapłanów, którym przypisuję największy wpływ na moje życie, w pierwszym rzędzie znajduje się św. p. Ksiądz Władysław Korniłowicz (…) Temu kapłanowi zawdzięczam bardzo dużo (…) – pisał we wspomnieniach późniejszy Prymas Tysiąclecia.
W 1930 r. Ojciec Władysław przeniósł się na stałe do Lasek kształtując z Matką Czacką duchowość Zgromadzenia. Jednocześnie był spowiednikiem i rekolekcjonistą szerokich kręgów młodej inteligencji. W szerszym środowisku związanym z Dziełem Lasek rosła potrzeba apostolstwa słowa pisanego. W 1931 r. z inicjatywy Ojca podjętej wraz z uczestnikami „Kółka” powstała Księgarnia, Wydawnictwo „Verbum” oraz czasopismo o tej nazwie, które wychodziło w latach 1934-1939, zajmując czołowe miejsce wśród periodyków katolickich w kraju. Okupacja nie przerwała żarliwej aktywności duszpasterskiej O. Korniłowicza. Zmuszony do ukrywania się przed Niemcami i wyjazdu do Żułowa odwiedzał zaprzyjaźnione dwory, które stały się miejscem zebrań i rekolekcji. Niestety, od 1942 r. rozpoczęły się problemy zdrowotne. Na głowie kapłana pojawił się guz, który z czasem przerodził się w nowotwór. Ojciec był dwukrotnie operowany. Do końca – w szpitalu i w Laskach – przyjmował odwiedzających nawiązując z nimi mimo utraty mowy kontakt oraz wysłuchując ich z troską i uwagą. Odszedł 26 września 1946 r. w opinii świętości. – Był wsłuchany w drugiego człowieka, pełen pokoju i cierpliwości… – podkreśla S. Radosława Podgórska ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek, która jest autorką positio Ojca.
13 kwietnia 1978 r. Stolica Apostolska wydała zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. We wrześniu tego samego roku kard. Stefan Wyszyński rozpoczął proces informacyjny na poziomie diecezji, który zakończył się w 1995 r. Następnie akta procesu zostały przekazane Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych do Rzymu, a w kolejnych latach złożone zostało positio (łac. Positio super Virtutibus – dokument lub zbiór dokumentów w Kościele katolickim wykorzystywanych w procesie beatyfikacyjnym, w którym osobie zmarłej przysługuje tytuł Sługi Bożego). Dekret o heroiczności życia i cnót ks. Korniłowicza Papież Franciszek zatwierdził 5 lipca 2019 r. Odtąd skromnemu Ojcu z Lasek przysługuje tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Podobnie jak w przypadku innych błogosławionych potrzeba teraz cudu do wyniesienia Ojca na ołtarze…
Opr. Magdalena Kamińska
Modlitwa o beatyfikację Ojca Władysława Korniłowicza.
Panie Jezu Chryste, któryś słudze Twemu Władysławowi dał łaskę odsłaniania nam swych tajemnic i zapalania serc ogniem Twej miłości, wysłuchaj za jego przyczyną próśb naszych i okaż nam miłosierdzie swoje. Pozwól też, Panie, abyśmy go na ołtarzach czcić mogli, dla większej chwały Twojej. Amen.
