MATKA NIEWIDOMYCH NA CIELE I DUSZY

Pokora i prostota, ubóstwo i posłuszeństwo to cnoty, którymi niewidoma Matka niewidomych – siostra Róża Elżbieta Czacka żyła na co dzień. Założyła Zakład dla dzieci niewidomych oraz – choć z pozoru wydaje się to nieprawdopodobne – Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. „Podstawą życia w Laskach – pisała – musi być miłość. Miłość Boga i bliźniego… Miłość w myślach, słowach i uczynkach…
Róża Czacka urodziła się 22 października 1876 roku w Białej Cerkwi (obecnie Ukraina). Była szóstym z siedmiorga dzieci Zofii z domu Ledóchowskiej i Feliksa Czackiego. Już jako mała dziewczynka miała problemy ze wzrokiem. Pomimo usilnych prób ratowania go – w wieku 22 lat po upadku z konia straciła go bezpowrotnie. Dr Bolesław Ryszard Gepner nie pozostawił wówczas w rozmowie z młodą hrabianką żadnych złudzeń. Dał jasno do zrozumienia, że cokolwiek by nie robiła nigdy już nie odzyska wzroku i być może warto aby zajęła się tymi, których także dotknęła ślepota. Niewidoma zamknęła się wówczas na trzy dni w swoim pokoju, a po jego opuszczeniu nie skupiając się na sobie i własnym cierpieniu, ale przekuwając je w dobro zaczęła nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Nauczyła się alfabetu Braille’a, zapoznała z najnowszymi osiągnięciami nauki o niewidomych, podróżowała po Europie (m.in. do Francji, Austrii, Szwajcarii) by bogatsza w doświadczenia i wiedzę w 1911 r. założyć Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi. Staraniem nowej instytucji w Warszawie powstały m.in: szkoła powszechna, biblioteka brajlowska oraz tzw. patronat, obejmujący na terenie miasta dorosłych niewidomych i ich rodziny.
Lata I wojny światowej Róża Czacka spędziła w Żytomierzu, gdzie zapewne pojawiła się myśl o podjęciu życia zakonnego oraz o powołaniu nowego zgromadzenia, które służyłoby ludziom niewidomym. W 1917 r. Róża Czacka przyjęła habit franciszkański i złożyła śluby wieczyste w III Zakonie św. Franciszka. W maju kolejnego roku powróciła do Warszawy jako siostra Elżbieta i po uzyskaniu pozwoleń przyjęła kandydatki do nowego zgromadzenia, które od 1 grudnia 1918 r. zaczyna istnieć jako Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Charyzmatem zgromadzenia stała się służba niewidomym i wynagradzanie za duchową ślepotę świata. Opiekunem duchowym Zgromadzenia i całego Dzieła został ks. Władysław Korniłowicz. Cztery lata później dzięki otrzymanej darowiźnie ziemi w Laskach, Matka wraz ze świeckimi współpracownikami rozpoczęła budowę zakładu dla niewidomych, gdzie przeniesiona została szkoła i warsztaty oraz powstał macierzysty dom Zgromadzenia. Dzieło Lasek stało się prekursorską placówką dającą niewidomym potrzebne im wykształcenie i niezbędną wiarę w samodzielność oraz własne możliwości.
Laski stały się ośrodkiem duchowości franciszkańskiej przyciągający nie tylko wierzących, ale także tych poszukujących Boga. We wrześniu 1939 r., w czasie bombardowania Warszawy Matka została ranna w głowę i straciła oko. Po powrocie do domu nadal niezłomnie kierowała Dziełem i odbudową zakładu. W czerwcu 1942 r. przyszły prymas kard. Stefan Wyszyński został kapelanem w Laskach, stając się bliskim współpracownikiem matki Czackiej. W 1950 r. rozpoczęła się trwająca do śmierci choroba Róży Czackiej. Przekazała wówczas kierownictwo swojej następczyni wspierając Dzieło modlitwą, wskazówkami i ofiarą cierpienia. Matka Elżbieta Róża Czacka zmarła w opinii świętości 15 maja 1961 r. w Laskach. Notatki, które po sobie zostawiła pokazują jak głębokie duchowe życie prowadziła Matka. W ślad za Biedaczyną z Asyżu, każdy mijający dzień przyjmowała jako dar, godząc się na wolę Bożą i przyjmując ją z wdzięcznością: „Tobie ofiaruję Krzyż mój całodzienny, z miłości ku Tobie, w zjednoczeniu z Męką Pana Jezusa na większą cześć i chwałę Twoją, na intencję Ojca Świętego Kościoła świętego i Ojczyzny, na zadośćuczynienie za grzechy moje, za grzechy całego świata, a w szczególności za duchową ślepotę ludzi. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen”. Te słowa Matczynej modlitwy powtarzają do dzisiaj nie tylko Siostry Franciszkanki, ale także świeccy zafascynowani duchowością Lasek. Ta modlitwa wzywa, by przyjąć i ofiarować krzyż wyrastający na naszej drodze każdego dnia.
Największym pragnieniem Matki Czackiej było przywrócenie niewidomym takiej postawy, by poprzez zaakceptowanie swojego kalectwa stali się apostołami wśród widzących, zwłaszcza „niewidomych na duszy”, czyli ludzi oddalonych od Boga wskutek słabej wiary lub grzechu. Patrząc na odwiedzających Laski każdego dnia można domniemać, że tak właśnie się stało. Ci, którzy odwiedzają to miejsce wypraszają u grobu błogosławionej liczne łaski oraz odnajdują pokój serca.
„Ona jedna widząca, a my wszyscy niewidomi” – mówił o Matce zmarły w opinii świętości pierwszy proboszcz Parafii św. Franciszka z Asyżu ks. Aleksander Fedorowicz. I wiele osób, które choć raz odwiedziły to miejsce przyznają, że dzięki Matce odnalazły światło w codziennej ciemności swojego życia.
Modlitwa za wstawiennictwem błogosławionej Matki Czackiej
Boże, źródło wszelkiej świętości, który powołałeś błogosławioną Matkę Elżbietę do służenia Tobie w niewidomych na duszy i na ciele i obdarzyłeś ją męstwem w dźwiganiu krzyża dla zadośćuczynienia za duchową ślepotę ludzi, za jej wstawiennictwem udziel nam łaski…, o którą z pokorą i ufnością Cię prosimy, dla większej chwały Trójcy Przenajświętszej. Amen.
opr. Magdalena Kamińska
